środa, 1 listopada 2023

27.10.2023 Christian Lindberg w Filharmonii Poznańskiej

Ponoć najsławniejszy puzonista świata. Wstyd się przyznać - nie słyszałem o nim. Grając na tym instrumencie niełatwo przebić się do czołówki i wieść życie solisty. Ale ten facet to wulkan energii. Jak się na niego patrzy, można zrozumieć jego sukces. W Poznaniu wystąpił zarówno w roli solisty jak i dyrygenta.
Na początek uwertura do Wolnego Strzelca. Melodyjna i bardzo dobrze zagrana. Potem koncert puzonowy autorstwa samego Lindberga. Skrzący się kolorami, ale ja bym rzekł, że niemal neoklasyczny. Malarski dźwiękowo, czasem jaskrawy, a czasem wręcz pastelowy.
Na koniec Brahms. Niekoniecznie mój ulubiony kompozytor. Ale IV Symfonii słuchało się przyjemnie.

Brak komentarzy:

Prześlij komentarz

Marieke Lucas Rijneveld, Niepokój przychodzi o zmierzchu

Nastolatek ginie pod lodem, gdzieś na holenderskiej wsi, a my przyglądamy się jego rodzinie. Być może Rijneveld opisuje jej rozpad po tym, j...