poniedziałek, 20 listopada 2023

17.11.2023 Michal Ajvaz, Morderstwo w hotelu Intercontinental; Powrót starego warana; Inne miasto

Zbiór wierszy, opowiadań i powieść w jednym tomie. Zarówno wiersze jak i opowiadania wyglądają w mojej ocenie jak zapis marzeń sennych, zapewne doprawionych wyobraźnią autora, bo gęstość groteskowych zdarzeń i przemian jest tu niesłychana. 

Z prawdziwą maestrią mamy tu jednak do czynienia na końcu - w powieści "Inne miasto". Dopiero czytając ten utwór, można się zgodzić z umieszczoną gdzieś notą wydawniczą, w której porównuje się prozę Ajvaza do Brunona Schulza. Ja wpisałbym jeszcze ten utwór do długiej listy spadkobierców Kafki. Poszukiwania tytułowego "Innego miasta" są wszak w jakiś sposób pokrewne próbom dotarcia przez K. do Zamku. 

I tu mamy pokaz niesłychanie bujnej wyobraźni autora. O ile jednak w opowiadaniach i wierszach mieliśmy do czynienia z wolnym przepływem snów - pomysłów - groteskowych zdarzeń, o tyle w "Innym mieście" surrealizm podporządkowany jest idei dotarcia do ukrytego gdzieś za niedosiężną zasłoną - a jednocześnie blisko nas - równoległego świata. Wędrówka pomiędzy światami jest też próbą odpowiedzi na pytania o cel naszej egzystencji i o to, czy do niego w ogóle można dotrzeć. 

Oceniłem na 5

Wynotowane cytaty:


Jeśli nie nauczymy się słuchać tekstu pustej kartki,
To chyba nie zrozumiemy też sensu słów drukowanych. [Rzeka podziemna, s. 24]

Z prawdziwym przesłaniem książki spotka się tylko ten, kto nieśpiesznie szwenda się wzdłuż jej linijek jak brzegiem morza, wsłuchując się w cichy przybój mowy. Leniwy włóczęga prześcignie najszybszego biegacza. [Chrząszcz, s. 58]

Co robić, będziemy cierpliwie przykładać do ucha chłodne konserwy, będziemy w milczeniu wpychać w siebie długie nitki spaghetti, trochę śliskie, blado połyskujące w blasku księżyca, nie wiedząc nawet, gdzie się właściwie kończą. [Chrząszcz, s. 64]

... nasze wyobrażenia o końcu są fałszywe, kawałkujemy trwanie na poszczególne wydarzenia, żeby móc je sobie w głowie przejrzyście ułożyć jak polana w drewutni, tymczasem żaden wypadek nie jest ani trochę bardziej końcem niż początkiem czy środkiem, „żadna ze śmiertelnych rzeczy nie ma narodzin ani końca w nieszczęsnej śmierci, jest tylko mieszanie i rozdział zmieszanych" - powiada Empedokles... [Chrząszcz, s. 67]

... cel, który na szlaku zawsze tylko wprowadza nas w błąd, ponieważ cel, to nasze wyobrażenie, wrosłe w miejsce, z którego wychodzimy i nieustannie z powrotem nas do niego ściągające... [Inne miasto, s. 286]

Brak komentarzy:

Prześlij komentarz

Piramida zwierząt, reż. M. Borczuch, Narodowy Stary Teatr w Krakowie,

Oto prawdziwa sztuka - opowiedzieć o najważniejszych wydarzeniach lat dziewięćdziesiątych w dziedzinie sztuk plastycznych bez pokazywania ty...