Celana znałem przede wszystkim z "Fugi śmierci". Wcześniej czytałem może kilka wierszy w oryginale. Trudnych. Mam czasem tak, że biografia autora zachęca mnie do czytania jego twórczości. Czasem zaś twórczość do zgłębienia biografii.
Fuga śmierci - powiadają, że najważniejszy wiersz XX stulecia. Piękny, choć tragiczny, a Celan nazywał go nagrobkiem dla matki zgładzonej prawdopodobnie w Bełżcu.
Rzetelna dość praca, w której brakuje mi jakby motywu. Dlaczego Arno zajęła się Celanem? Pisze rzeczowo, nie ujawnia sympatii. Trudno jednak chyba wykrzesać z siebie jakąś sympatię dla tego trudnego, egotycznego człowieka. Ale może choć zdradzić nieco fascynacji twórczością? Nie widzę tego.
Ot, przeczytałem...
Brak komentarzy:
Prześlij komentarz