
Przyzwoity spektakl, świetnie utrzymujący klimat tajemnicy i grozy. Po raz kolejny Tokarczuk używa konwencji horroru do wypowiedzenia się w ważnym temacie. To ciekawe, że w spektaklu o zemście kobiet za patriarchalny świat, w którym możliwe było palenie "wiedźm" na stosie, cała obsada jest męska. Żonę Opitza gra wszak mężczyzna, sam zaś Wojnicz, czyli główny bohater, przez większość czasu identyfikuje się także jako samiec.
Wszystko w śląskiej produkcji było na wysokim, wyrównanym poziomie. Aktorzy mieli okazję do zaprezentowania swoich umiejętności.
Nie była to wszakże realizacja z wyżyn. Ale wolę taki teatr niż irytujące eksperymenty, w których zapomina się o aktorach lub o opowieści. Teatr, nawet jeśli używa dekonstrukcji, nawet jeśli zaplanowany jest jako manifest, ma być opowieścią.
Realizatorzy
- adaptacja i reżyseria
- Robert Talarczyk
- muzyka
- Wojciech Kilar (w opracowaniu Adama Wesołowskiego)
- scenografia, kostiumy, reżyseria świateł
- Katarzyna Borkowska
- choreografia
- Kaya Kołodziejczyk
- dramaturgia
- Miłosz Markiewicz
- wideo-art
- Wojtek Doroszuk
- przygotowanie iluzjonistyczne
- Paweł Kwiecień
- konsultacje literackie
- prof. Ryszard Koziołek
- asystenci reżysera
- Michał Piotrowski, Mateusz Worek
- inspicjent
- Dagmara Habryka-Białas
- suflerka
- Anna Kandziora
- realizacja dźwięku
- Grzegorz Maj, Franciszek Borgiel
- realizacja światła
- Maria Machowska, Piotr Roszczenko
- realizacja wideo
- Szymon Suchoń
- kierownictwo produkcji
- Małgorzata Długowska-Błach
- kierownik techniczny produkcji
- Maciej Rokita
- współpraca produkcyjna
- Justyna Pankiewicz (STUDIO teatrgaleria)
- asystentka produkcji
- Dorota Damec
Brak komentarzy:
Prześlij komentarz