Nastolatek ginie pod lodem, gdzieś na holenderskiej wsi, a my przyglądamy się jego rodzinie. Być może Rijneveld opisuje jej rozpad po tym, jak rodzice i rodzeństwo pogrążają się w rozpaczy. Utrata jest wszak doświadczeniem granicznym. Wydaje mi się jednak, że emocjonalna dysfunkcyjność rodziny dziewczynki w czerwonej kurtce (przezywanej Budrysówką) miała miejsce także przed tragicznym wypadkiem. Bohaterka mówi przecież, że widziała patrzących na siebie rodziców tylko na fotografii ślubnej. Wiele daje do myślenia fakt, że trójka pozostałych przy życiu dzieci musi radzić sobie z tragedią sama. Nie otrzymują bowiem od dorosłych żadnego wsparcia.
Autorka stworzyła przerażający obraz rodziny, w której panuje dojmujący chłód emocjonalny. Wewnętrzny monolog Budrysówki spisano tak, jakby dziewczynka pilnowała się, by nie dać upustu emocjom. I choć jest to opowieść przedziwnie stonowana (choć nasycona niekiedy szokującą treścią - okrucieństwem wobec zwierząt, eksperymentami z ciałem, opisami defekacji itp.) można wysłyszeć w niej krzyk o bliskość i miłość.
Nagromadzenie okrucieństw z pewnością nie ułatwia przebrnięcia przez tę prozę, choć ma ona z pewnością duże walory literackie. Rodzina hołdująca surowym, protestanckim obyczajom opisana jest bardzo sugestywnie. Wrażenie robi również fakt, iż Budrysówka i jej siostra doskonale zdają sobie sprawę, że możliwe jest zupełnie inne życie. Wystarczy popatrzeć na koleżanki ze szkoły. O marzeniu, że może być lepiej, nasza bohaterka może jednak porozmawiać w zasadzie tylko z ropuchami, które trzyma w wiadrze w swoim pokoju. Monolog skierowany do tych płazów jest jednym z najbardziej efektownych fragmentów tej książki.
@@@@@@@@@@@@@@@@@@
cytaty
Marieke Lucas Rijneveld, Niepokój przychodzi o zmierzchu, Kraków 2021
Odkryłam, że można stracić wiarę na dwa sposoby: jedni tracą wiarę w Boga, kiedy odnajdują siebie.drudzy tracą wiarę w Boga, kiedy sami się gubią. [s. 80 ]