tekst: Agnieszka Wolny-Hamkało, Martyna Majewska
reżyseria: Martyna Majewska
scenografia i kostiumy: Krystian Szymczak
muzyka: Dawid Majewski
choreografia: Madlen house of Revlon
wideo: Konrad Śniady
obsada: Angelika Cegielska, Mateusz Flis, Mikołaj Krzeszowiec, Ireneusz Mosio, Wojciech Świeściak
Spektakl w formule Biblioteki Narodowej, czyli tekst dzieła plus opracowanie. Poszczególne "odcinki" autorki inscenizacji przeplatają tu komentarzami wygłaszanymi w formie dialogów między aktorami.
Czasami jest śmiesznie, ale przeważnie przaśnie. Nie wyważają otwartych drzwi analizą prowadzącą do konkluzji, że "Isaura" jest o męskiej przemocy, dominacji, patriachacie (bo że o piekle niewolnictwa to jakby oczywiste). Mogliśmy tego nie zauważyć w latach 80-tych, kiedy serial leciał na telewizorach "Rubin". Ale po 40 latach trudno uwierzyć, by ktoś nie zetknął się z pojęciem machismo.
Ogląda się to przyjemnie, narracja nie męczy, ale też niespecjalnie angażuje i nie siedzi w głowie po wyjściu z teatru.
Nawet niezłe aktorstwo ze wskazaniem na Angelikę Cegielską i Ireneusza Mosio (Isaura - brawo za voguing!) i Mikołaja Krzeszowca. Ten ostatni zwłaszcza, pomimo niepozornych warunków, ma swoistą plastykę i naturalność, która tego typu aktorom pozwala zagrać każdą rolę.
Brak komentarzy:
Prześlij komentarz