Błyskotliwy i przenikliwy obraz Polski pierwszych dwóch dekad XXI wieku. Specyfika systemu szkolnictwa wyższego wymieszana z wejrzeniem w świat drobnego (jednak!) biznesu. Dostało się trzeciemu sektorowi, klerowi i mieszkańcom małych miejscowości. Wszystko na wesoło, ale z gogolowskim: sami z siebie się śmiejecie.
Fajna rozrywka. Za 20 lat czytelnik z pewnością będzie musiał dostać wersję z przypisami tłumaczącymi co niektóre zjawiska.
Brak komentarzy:
Prześlij komentarz