wtorek, 15 października 2024

Karol Marks, Fryderyk Engels, Manifest komunistyczny

Wydanie z 2011 r. [jirafa roja] zawiera oprócz tytułowego tekstu również liczne przedmowy do kolejnych historycznych wydań oraz wcześniejsze od "Manifestu" "Zasady komunizmu" Engelsa. Z racji, że wiele spostrzeżeń prekursorów myśli robotniczej przeniknęło do nauk społecznych, lektura tych tekstów powinna wywołać w czytelniku poczucie obcowania z tezami dobrze znanymi i to pomimo rugowania lewicowych treści z programów nauczania na wszystkich możliwych szczeblach edukacji. 

Ponieważ "Manifest" jest odezwą nawołującą do aktywacji mas robotniczych sprawia wrażenie bardziej bezkompromisowego i radykalnego niż "Zasady", które czyta się jakoś przyjemniej, również dzięki większemu uporządkowaniu treści w nich zawartych. 

Poza środowiskami lewicującymi, dla których źródłowe teksty komunizmu są niezmiennie ważne, ogół, jak się zdaje, ma bardzo powierzchowne pojęcie o tej doktrynie, a myśli Marksa czy Engelsa sprowadza do kilku haseł. Uproszczenia te wydają się dość kolokwialne. Maksyma: "Byt określa świadomość" została w "Manifeście" wyrażona w sposób znacznie bardziej elegancki:

 Czy potrzeba szczególnej przenikliwości, by zrozumieć, że wraz z warunkami życia ludzi, ich stosunkami społecznymi, bytem społecznym, zmieniają się także ich wyobrażenia, poglądy i pojęcia - słowem, także ich świadomość?

 Przenikliwość niektórych prognoz M. i E. zdumiewa. W połowie XIX wieku rozpoznali, że świat wszedł na ścieżkę prowadzącą w stronę globalizmu. 

***********

Burżuazja, tam gdzie doszła do władzy, zburzyła wszystkie feudalne, patriarchalne, idylliczne stosunki. Pozrywała bezlitośnie wielorakie węzły feudalne, które przywiązywały człowieka do jego "naturalnego zwierzchnika” i nie pozostawiła między ludźmi żadnego innego węzła, prócz nagiego interesu, prócz wyzutej z wszelkiego sentymentu "zapłaty gotówką”. Świątobliwe porywy zbożnego marzycielstwa, rycerskiego zapału, mieszczańskiego sentymentalizmu zatopiła w lodowatej wodzie egoistycznego wyrachowania. Godność osobistą zamieniła w wartość wymienną, a na miejsce niezliczonych, uwierzytelnionych dokumentami, uczciwie uzyskanych wolności, postawiła jedyną, pozbawioną wszelkich skrupułów wolność handlu. Słowem, na miejsce wyzysku, osłoniętego złudzeniami religijnymi i politycznymi, postawiła wyzysk jawny, bezwstydny, bezpośredni, nagi. 

Pozostaje zastanowić się, kto w najlepiej rozwiniętych społeczeństwach zastąpił burżuazję w dualistycznym układzie wyzyskiwani - wyzyskujący i na czym ten wyzysk polega dziś.



Brak komentarzy:

Prześlij komentarz

Piramida zwierząt, reż. M. Borczuch, Narodowy Stary Teatr w Krakowie,

Oto prawdziwa sztuka - opowiedzieć o najważniejszych wydarzeniach lat dziewięćdziesiątych w dziedzinie sztuk plastycznych bez pokazywania ty...