W bibliotece na Chwaliszewie pan odnalazł mi tę książkę na półce z fantastyką. "Krzyk w niebiosa" Ann Rice - historyczną powieść o włoskich kastratach z XVIII w. włożyli kiedyś na półkę z horrorami.
Powieść Wassa z fantastyką ma niewiele wspólnego. To raczej realizm magiczny. Świat przedstawiony jest bardzo realistyczny, jedynie główna bohaterka potrafi zajrzeć komuś głęboko w oczy i wyczytać z nich przeszłość człowieka. Realia z tej powieści mogą wszak wydać się baśniowe, bo autor przenosi nas do Transylwanii nietknięte prawie przez cywilizację, gdzie ludzie żyją bardzo blisko natury. Im bliżej natury, tym bardziej pozytywni wydają nam się bohaterowie. Ale nawet blisko natury życie ludzkie może zakłócić chciwość, zazdrość, żądza władzy czy żądza seksualna.
W tych baśniowych prawie okolicznościach tytułowa bohaterka zostaje zmiażdżona przez te ludzkie żądze. Choć spotyka się z życzliwością i miłością, to w ogólnym rozrachunku przegrywa. Dziwne to spojrzenie arystokraty (którym ponoć był Wass) na dawny - niby lepszy - świat, w którym jednak wcale rzeczy nie układały się lepiej. To trochę jak z naszym Bobkowskim - chwalony przez prawicę, dziś pewnie spojrzałby na tych wszystkich "konserwatystów", "jagiellończyków" z odrazą.
Książka Wassa to hołd złożony przyrodzie. Jej opisy są tak żywe, barwne, ciekawe, że nie sposób pomijać ich, jak to czynią niektórzy przy czytaniu powieści. Gdyby je zresztą pominąć, trzeba by pominąć chyba z połowę tej książki.
Wynotowane cytaty:
Dzisiaj już tylko na górskich grzbietach i tam, gdzie biją źródła, wciąż panuje porządek. [s. 5]
- Wolność jest wtedy, gdy zawsze możęsz robić to, co piękne.
- I o to trzeba się bić?
- Bezustannie, dopóki człowiek żyw. [s. 188]
Bo świat nie jest po to, żeby komuś przynosić zysk. Świat jest po to, żeby był piękny, żeby był pełen spokoju, żeby był dobry. Żeby można było w nim żyć, w znoju, jednak bez zysku. Bo sensem życia jest piękno. A zysk to najbardziej niepożyteczne słowo, jakie kiedykolwiek wymyślono. [s. 264]
Każdy człowiek, wiesz, ma własną drogę, po której musi iść. Nie można z niej zboczyć. Człowiek mysli, że ci, co żyją pod jednym dachem, też mają wspólną drogę. Ale to nie jest tak. To nie zależy od wspólnego dachu, a od dróg, jeśli one nie tak rozpoczęły swój bieg, by przez długi czas móc iść obok siebie. [s. 466]
Może istnieć coś, co od wielu, wielu zim i od wielu, wielu lat zawsze jest takie samo i nie zmienia się, a nie mówimy o tym, że było dawno. Lecz to, co się zmienia, odchodzi, nawet jeśłi było wczoraj, nawet i wtedy było dawno temu. To, co umarło, było dawno temu... [s. 710]
Nie ma na tym świecie rzeczy w połowie, są tylko rzeczy zupełne. I jeśli człowiek czegoś chce, to musi chcieć tego w zupełności. [s. 712]
Brak komentarzy:
Prześlij komentarz