Koncerty
10 marca 2023 (Piątek)
godz. 19, Aula Uniwersytecka
52. MIĘDZYNARODOWY FESTIWAL MUZYKI WSPÓŁCZESNEJ
POZNAŃSKA WIOSNA MUZYCZNA
DWA KONCERTY
- Anna ZIÓŁKOWSKA - skrzypce
- Monika BARANOWSKA - wiolonczela
- Wojciech JELIŃSKI - puzon
- Łukasz BOROWICZ - dyrygent
- Orkiestra Filharmonii Poznańskiej
Program:
- Katarzyna Kwiecień-Długosz
Aequinoctium na orkiestrę symfoniczną – prawykonanie, utwór zamówiony przez Filharmonię Poznańską i Festiwal Poznańska Wiosna Muzyczna - Kazimierz Serocki
Koncert na puzon i orkiestrę - Krzysztof Meyer
Koncert na skrzypce, wiolonczelę i orkiestrę op. 105
Koncert pod patronatem Polskiego Wydawnictwa Muzycznego w ramach projektu TUTTI.pl promującego wykonawstwo muzyki polskiej
Bardzo doby koncert. U Kwiecień Długosz coś na kształt muzyki programowej. We wprowadzeniu Gwizdalanka mówiła, że to walka światła z ciemnością. Stworzenie świata, z ciemności wyłania się światło. Zaczynają od najniższych rejestrów: kontrafagot, klarnet basowy, kontrabasy. Potem jasność - smyczki, flety, harfa. Dużo perkusji. Ciekawy moment - kulminacja gdzieś w połowie utworu. Najpierw na pierwszym planie mamy jasne smyczki, a w tle bębny rozpoczynają po cichu pewien rytm. Długie narastanie, crescendo, powoli ciemność pochłania światło - fortissimo i bam! Jednak światło zawsze się odradza. Utwór kończy się niemal angelicznym glissandem skrzypiec. Cichuteńko, kojąco.
U serockiego bardzo ciekawa druga część koncertu - largo - a w całości piękne brzmienie niedocenianego instrumentu, jakim jest puzon.
Po przerwie Meyer. Mówiła Gwizdalanka - prywatnie przecież żona tego kompozytora - że w muzyce nowej kompozytorzy dawniej najchętniej wypędziliby swoimi dziełami publiczność z sal koncertowych. Dziś jest ponoć inaczej. Koncert Meyera może się jednak wydawać właśnie takim dziełem do wypędzania. Trzeba jednak przyznać, że nawet laik taki jak ja dosłyszy solidną i przemyślaną robotę w tym dziele. Już nawet nie we współbrzmieniach wiolonczeli i skrzypiec, ale w tym co musiała wygrywać orkiestra i jak trudne to było.
Mam poczucie, że to byli poznańscy filharmonicy w bardzo wysokiej formie.
Brak komentarzy:
Prześlij komentarz