Gdyby uczyć historii z powieści Teodora Parnickiego, może by Polacy zrozumieli, że Polska nie jest i nie była izolowaną od reszty świata wyspą, lecz elementem skomplikowanej mozaiki. Czasy, w których zapominano, że nie żyjemy w próżni i nie oglądano się na to, co dzieje się za miedzą, zawsze prowadziły do skutków dla Polski fatalnych.
Srebrne Orły są o potędze młodego państwa, którego władcy umieli się w skomplikowanej europejskiej układance odnaleźć. Niewiele zresztą mówi Parnicki o "Polakach". Z samym Chrobrym spotykamy się dopiero na samym końcu. Kto inny gra w tej powieści pierwsze skrzypce. Jest tu Otto III, Sylwester II, ich dworzanie i pomniejsi gracze europejskiej polityki. Poznajemy najpierw perspektywę cesarza i papieża, ale dowiadujemy się później, że spojrzeń na dzieje może być wiele, zależy kto i z jakiej pozycji patrzy. Pięknie napisana, ciekawa powieść. Moje trzecie spotkanie z Parnickim. Nieco mniej sensacyjna niż "Tylko Beatrycze", ale dorównująca jej językową elegancją, i świetnym historycznym przygotowaniem.
sobota, 30 maja 2026
Teodor Parnicki, Srebrne Orły
Subskrybuj:
Komentarze do posta (Atom)
Federico De Roberto, Wicekrólowie
Mikołajewski przyrównuje tę książkę do "Pana Tadeusza", ja widzę raczej podobieństwa do "Anny Kareniny". Mamy tu bowiem ...
-
"Znachor" reż. Jakub Roszkowski, Teatr im. J. Słowackiego "Znachor" jako propozycja na dzień zakochanych? Historia opowi...
-
Najpierw ustalasz reguły gry! mówi pisarz. A potem narzekasz, że musisz ich przestrzegać! [Legendy, s. 78]. Albo ich nie przestrzegasz, ja...
-
Przyznam się szczerze, że nigdy do końca nie rozumiałem zmagań literatów I połowy XX stulecia z zagadnieniem formy. Wiele energii wkładali n...
Brak komentarzy:
Prześlij komentarz