poniedziałek, 14 września 2026

Michał Witkowski, Tango

Przypomina to trochę "Młyn do mumii" Petera Stancika z dwiema zasadniczymi różnicami. Nasz przodownik Piątek w odróżnieniu od czeskiego komisarza Durmana nie jest supermenem ani nawet superpolicjantem. Jest - jak Durman - obżartuchem, ale kolega z Pragi odwiedza lokale bardziej finezyjne i zjada dania znacznie bardziej wyszukane. 

Intryga kryminalna nie jest w "Tangu" szczególnie skomplikowana. Witkowski postawił bardziej na drastyczne efekty niż na samą detektywistyczną zagadkę. Wydaje się, że powieść mogłaby być nieco krótsza, odchudzona o kolejne opisy wymiotowania czy babrania się w ekskrementach. Wciągająca na początku, pod koniec trochę już jednak nużyła. 

wtorek, 1 września 2026

Maria Rodziewiczówna, Dewajtis

Udany kompromis pozytywizmu z literaturą romansową przyprawiony odrobinką elementu przygodowego (amerykańskie przygody Ireny Orwid). Czyta się lekko. Opisy przyrody kreują czasem tandetny obrazek w stylu jelenia na rykowisku. Ogólnie jednak jest to solidna robota. 

Michał Witkowski, Tango

Przypomina to trochę "Młyn do mumii" Petera Stancika z dwiema zasadniczymi różnicami. Nasz przodownik Piątek w odróżnieniu od czes...