Apokryficzna opowieść o ostatnich dniach Stephena Crane'a. Zamysł ciekawy: pod koniec XIX wieku istniały granice, których nie mogli przekraczać nawet pisarze nurtu naturalistycznego. Choć pisywano i wydawano literaturę o ludziach ze społecznego marginesu, w tym o kobietach lekkiego obyczaju, nie do pomyślenia było wydanie w oficjalnym obiegu książki o prostytuujących się mężczyznach. Nie wiadomo nic, by spod pióra Crane'a wyszło coś na ten właśnie temat, ale White zadaje pytanie, czy przedwcześnie zmarły pisarz mógł interesować się tymi kwestiami. Dwukrotnie w "Hotelu de Dream" pojawia się motyw zniszczenia historii o męskiej prostytutce. Najpierw do zniszczenia dzieła na ten temat namawia Crane'a James G. Hunneker, później zapiski zmarłego niszczy sam Henry James.
Pomysł na swoją powieść zaczerpnął White właśnie z lakonicznej wzmianki Hunnekera, krytyka i przyjaciela Crane'a o przypadkowym spotkaniu autora z chłopakiem - pierwowzorem Elliotta. Wszystko, co mamy dalej w "Hotelu de Dream" to wyłącznie fantazja White'a.
Niestety z ciekawego zamysłu, by dopuścić do głosu, to co przed stu laty wyartykułowane zostać nie mogło, wyszedł produkt literacko rozczarowujący. Historia Elliotta i Theodore'a jest pospolita i mało wciągająca. Niewiele odkrywamy również w biograficznym wątku poświęconym Crane'owi. Za największą wartość "Hotelu de Dream" uznać możemy próbę przypomnienia czytelnikom postaci nieco zapomnianego już dziś autora "Szkarłatnego godła odwagi".
piątek, 20 lutego 2026
Edmund White, Hotel de Dream
Subskrybuj:
Komentarze do posta (Atom)
Piramida zwierząt, reż. M. Borczuch, Narodowy Stary Teatr w Krakowie,
Oto prawdziwa sztuka - opowiedzieć o najważniejszych wydarzeniach lat dziewięćdziesiątych w dziedzinie sztuk plastycznych bez pokazywania ty...
-
"Znachor" reż. Jakub Roszkowski, Teatr im. J. Słowackiego "Znachor" jako propozycja na dzień zakochanych? Historia opowi...
-
Najpierw ustalasz reguły gry! mówi pisarz. A potem narzekasz, że musisz ich przestrzegać! [Legendy, s. 78]. Albo ich nie przestrzegasz, ja...
-
Przyznam się szczerze, że nigdy do końca nie rozumiałem zmagań literatów I połowy XX stulecia z zagadnieniem formy. Wiele energii wkładali n...
Brak komentarzy:
Prześlij komentarz