Książka ponoć kontrowersyjna. Nie widzę tych kontrowersji, chyba że uznać za nie postawę autora, który sprawia wrażenie, jakby chciał się popisać swoją wiedzą na temat Rosji. Sypie tytułami, nazwiskami, niekiedy nawet przytacza pewne sytuacje czy osoby pisząc: pewien ksiądz, pewien pisarz. Pisał więc tylko dla tych, którzy kulturę Rosji i jej historię mają w małym paluszku. I o to mam pretensję. Nie czepiałbym się może, gdyby usunięto podtytuł. Ktoś, kto czegoś o tej kulturze dopiero chce się dowiedzieć, nie powinien sięgać po to tomiszcze. Ono jest na zaś, dla bardziej wytrawnych znawców, choć tych znudziłyby może streszczenia co ważniejszych dzieł.
Nie wciąga, nuży.
Brak komentarzy:
Prześlij komentarz