Bardzo ciekawie skonstruowana powieść. Właściwie szkatułkowa fabuła. Na pierwszym planie mamy prawnika Kido. Na drugim Makoto Harę, w którego sprawie Kido prowadzi dochodzenie. Obu zaś łączy stygmatyzacja. Jak przezwyciężyć to niechciane i niezawinione naznaczenie? Hara, napiętnowany jako syn mordercy, decyduje się na zmianę tożsamości. Kido, prześladowany z powodu koreańskiego pochodzenia, fantazjuje o takiej zamianie. Jego myśli krążą wokół podobnych sytuacji, a nawet tropów literackich, wśród których odnajdziemy motywy z "Przemian" Owidiusza.
Samo dochodzenie, odkrywanie prawdziwej tożsamości Makoto Hary, jest znakomitym zabiegiem mającym utrzymać zaciekawienie i uwagę czytelnika. Te wątki autor przeplata scenkami rodzajowymi z życia japońskiej rodziny - przechodzącego kryzys małżeństwa z małym dzieckiem. Nie brak również refleksji oscylujących wokół tematu tożsamości.
Otrzymujemy przy tym bardzo ciekawy obraz współczesnej Japonii. Poznajemy specyfikę tamtejszej ksenofobii. Wydaje się, że nasz polski język nienawiści jest jednak w miarę łagodny, jeśli zestawić go z antykoreańskimi wystąpieniami opisanymi w powieści Hirano. To marna pociecha dla polskiego wrażliwego czytelnika. Zauważmy jednak, że przenikliwe pisarskie spojrzenie i możliwość dokonania odniesień do własnego otoczenia może być źródłem dużej czytelniczej przyjemności.
@@@@@@@@@@@@@@@@@@@
wynotowane cytaty:
- Stygmat, czyli co właściwie?
- Jakaś cecha, która staje się podstawą do dyskryminacji, wyrażania niechęci czy ataków. Samo w sobie nie musi to być nic złego, tylko na przykład jakiś znak szczególny na twarzy. Może to być też przeszłość kryminalna czy wychowanie.
- A, o to chodzi.
- Tak. Kładzie się nacisk tylko na to, a ignoruje całą resztę cech człowieka. A przecież ludzie są z natury wielowymiarowi. [s. 142]
To samo z prawnikami czy Japończykami. Nie mogę znieść tego, że tożsamość człowieka sprowadzana jest do jednego tylko aspektu i staje się przedmiotem manipulacji w rękach innych ludzi. [s. 143]
- Wszyscy zanadto cenią sobie ten świat. To takie myślenie życzeniowe. Dlatego obwiniają innych, gdy są nieszczęśliwi. I nie czerpią żadnej satysfakcji z własnego życia. [s. 144]
poniedziałek, 12 stycznia 2026
Keiichiro Hirano, Pewien mężczyzna, Warszawa 2022 [wyd. Czytelnik]
Subskrybuj:
Komentarze do posta (Atom)
Marieke Lucas Rijneveld, Niepokój przychodzi o zmierzchu
Nastolatek ginie pod lodem, gdzieś na holenderskiej wsi, a my przyglądamy się jego rodzinie. Być może Rijneveld opisuje jej rozpad po tym, j...
-
Pomysł rezerwowy, bo nie wypaliła wycieczka do Zielonej Góry. Lądowanie w Dziembówku, krótka droga przez las do Dziembowa. Tu oglądany z zew...
-
Chyba jedna z najtrudniejszych lektur w życiu. Chwilami niesamowicie wciągająca, awanturnicza, przygodowa, łotrzykowska. Ale jest też powieś...
-
Pomysł Bogusia, żeby jechać do Würzburga nie był przeze mnie przyjęty szczególnie entuzjastycznie. Potężny upał i zatłoczone miasto zwiastow...
Brak komentarzy:
Prześlij komentarz