poniedziałek, 12 stycznia 2026

Keiichiro Hirano, Pewien mężczyzna, Warszawa 2022 [wyd. Czytelnik]

Bardzo ciekawie skonstruowana powieść. Właściwie szkatułkowa fabuła. Na pierwszym planie mamy prawnika Kido. Na drugim Makoto Harę, w którego sprawie Kido prowadzi dochodzenie. Obu zaś łączy stygmatyzacja. Jak przezwyciężyć to niechciane i niezawinione naznaczenie? Hara, napiętnowany jako syn mordercy, decyduje się na zmianę tożsamości. Kido, prześladowany z powodu koreańskiego pochodzenia, fantazjuje o takiej zamianie. Jego myśli krążą wokół podobnych sytuacji, a nawet tropów literackich, wśród których odnajdziemy motywy z "Przemian" Owidiusza.
Samo dochodzenie, odkrywanie prawdziwej tożsamości Makoto Hary, jest znakomitym zabiegiem mającym utrzymać zaciekawienie i uwagę czytelnika. Te wątki autor przeplata scenkami rodzajowymi z życia japońskiej rodziny -  przechodzącego kryzys małżeństwa z małym dzieckiem. Nie brak również refleksji oscylujących wokół tematu tożsamości. 
Otrzymujemy przy tym bardzo ciekawy obraz współczesnej Japonii. Poznajemy specyfikę tamtejszej ksenofobii. Wydaje się, że nasz polski język nienawiści jest jednak w miarę łagodny, jeśli zestawić go z antykoreańskimi wystąpieniami opisanymi w powieści Hirano. To marna pociecha dla polskiego wrażliwego czytelnika. Zauważmy jednak, że przenikliwe pisarskie spojrzenie i możliwość dokonania odniesień do własnego otoczenia może być źródłem dużej czytelniczej przyjemności. 

@@@@@@@@@@@@@@@@@@@

wynotowane cytaty:

- Stygmat, czyli co właściwie?
- Jakaś cecha, która staje się podstawą do dyskryminacji, wyrażania niechęci czy ataków. Samo w sobie nie musi to być nic złego, tylko na przykład jakiś znak szczególny na twarzy. Może to być też przeszłość kryminalna czy wychowanie.
- A, o to chodzi.
- Tak. Kładzie się nacisk tylko na to, a ignoruje całą resztę cech człowieka. A przecież ludzie są z natury wielowymiarowi. [s. 142]


To samo z prawnikami czy Japończykami. Nie mogę znieść tego, że tożsamość człowieka sprowadzana jest do jednego tylko aspektu i staje się przedmiotem manipulacji w rękach innych ludzi. [s. 143]


- Wszyscy zanadto cenią sobie ten świat. To takie myślenie życzeniowe. Dlatego obwiniają innych, gdy są nieszczęśliwi. I nie czerpią żadnej satysfakcji z własnego życia. [s. 144]

Brak komentarzy:

Prześlij komentarz

Piramida zwierząt, reż. M. Borczuch, Narodowy Stary Teatr w Krakowie,

Oto prawdziwa sztuka - opowiedzieć o najważniejszych wydarzeniach lat dziewięćdziesiątych w dziedzinie sztuk plastycznych bez pokazywania ty...