Wciągnęła mnie ta książka opisem niezwykłego dzieciństwa. Bohaterka razem z bratem zafascynowanym kosmologią spędza je w lasach Kanady, przenosząc się z miejsca na miejsce, tam, gdzie badania akurat zawiodą ich ojca - entomologa. To raj, wypędzeniem z niego będzie osiedlenie się w mieście. Potem Atwood przygląda się wnikliwie wszystkim etapom życia swojej bohaterki - od naznaczonego traumami okresu szkolnego przez studia, kolejne romanse po ustabilizowane życie czterdziestoparolatki.
To, co przeżywamy w najwcześniejszej fazie życia, towarzyszy nam do końca. Dręczycielka, a później przyjaciółka Cordelia wspominana jest przez Ellaine od pierwszej do ostatniej strony.
Można uznać, że to książka feministyczna. Skupiona na kobiecie osiągającej sukces w kulturze zdominowanej przez mężczyzn. Atwood opisuje rzeczy nie do pomyślenia dla dzisiejszego mieszkańca tzw. globalnej północy, np. możliwość wejścia do restauracji tylko z mężczyzną (rzecz dzieje się w l. 60-tych w Kanadzie!), dostępność środków antykoncepcyjnych tylko dla mężczyzn, nie mówiąc o lekceważącym podejściu mężczyzn do kobiet uprawiających sztukę.
Ellaine nie może jednak stać się bohaterką ruchu feministycznego. Sukces osiąga niejako mimochodem. Nie ma tu opisu walki z przeciwnościami, bohaterstwa i silnej osobowości. Są raczej zmagania z codziennością. Zdobycie uznania i rozgłosu nie czyni z Ellaine kobiety szczęśliwej. Mamy wrażenie dojmującego smutku i braku. Zapewne Ellaine inaczej nie potrafi.
Atwood jest w swoim pisarstwie wnikliwa, ale i śmiała. Zachowuje chronologię, ale wspomnienia przeplata opisem teraźniejszości. Pokazuje wyrywki z życia bohaterki. Potrafi zrobić cięcie i przeskoczyć do kolejnego etapu życia Ellaine. To bardzo solidna robota.
niedziela, 4 maja 2025
Margaret Atwood, Kocie oko
Subskrybuj:
Komentarze do posta (Atom)
Marieke Lucas Rijneveld, Niepokój przychodzi o zmierzchu
Nastolatek ginie pod lodem, gdzieś na holenderskiej wsi, a my przyglądamy się jego rodzinie. Być może Rijneveld opisuje jej rozpad po tym, j...
-
Pomysł rezerwowy, bo nie wypaliła wycieczka do Zielonej Góry. Lądowanie w Dziembówku, krótka droga przez las do Dziembowa. Tu oglądany z zew...
-
Chyba jedna z najtrudniejszych lektur w życiu. Chwilami niesamowicie wciągająca, awanturnicza, przygodowa, łotrzykowska. Ale jest też powieś...
-
Pomysł Bogusia, żeby jechać do Würzburga nie był przeze mnie przyjęty szczególnie entuzjastycznie. Potężny upał i zatłoczone miasto zwiastow...
Brak komentarzy:
Prześlij komentarz