poniedziałek, 19 maja 2025

Jan Tomkowski, Zamieszkać w bibliotece

Wydawać się może, że Jan Tomkowski pisał tę książkę z perspektywy starca (którym nie był), a w każdym razie człowieka starej daty. Pisze również z perspektywy belfra. Zapewne już w momencie premiery (2008) można było przyjąć taką kreację z życzliwym pobłażaniem. Ci, co kochają książki, odnajdą bowiem w wywodach profesora także swoje myśli.
Jest to historia literatury w pigułce, pisana nie z pozycji naukowca, ale właśnie czytelnika. Nie znajdziemy tu żadnych cezur, przyporządkowań do epok literackich. Jeśli autor szereguje jakoś swoje lektury, to czyni to według rozmaitych kluczy tematycznych: miłość, kulinaria, pochodzenie autorów itd. itp.
Co ważne, Tomkowski zachęca do czytania, ambitnych poszukiwań, dyskretnie rekomendując swoje ulubione pozycje. Przyjemna lektura dla bibliofilów.

Brak komentarzy:

Prześlij komentarz

Federico De Roberto, Wicekrólowie

Mikołajewski przyrównuje tę książkę do "Pana Tadeusza", ja widzę raczej podobieństwa do "Anny Kareniny". Mamy tu bowiem ...