Przed lekturą zaciekawiły mnie opinie o książce na jednym z portali czytelniczych. Dużo było głosów rozczarowanych lekturą i niepochlebnych komentarzy. Uważam, że zbyt surowych, a wynikających zapewne ze spojrzenia europocentrycznego czytelników.
Autor, człowiek pogranicza, zaznajomiony zarówno z kulturą wschodu, jak i zachodu, przyjął perspektywę odmienną - punkt widzenia Asiadeh, tytułowej tureckiej dziewczyny, która wyszła za austriackiego lekarza. I to ona ma problem ze zrozumieniem i akceptacją obyczajów Europy początków XX wieku.
Mógłby to być zwykły romans - w historię związku Asiadeh i dra Hassy autor wplata intrygi, komplikacje, tworzy trójkąty (pojawia się była żona Hassy i niedoszły narzeczony Asiadeh). Na szczęście uwagę Saida przyciąga nie tylko historia miłosna, ale właśnie problematyka różnic kulturowych.
Mamy przy tym obrazek burżuazji austriackiej międzywojnia, szkic sytuacji tureckich emigrantów w Europie i popis erudycji lingwistycznej.
Asiadeh ostatecznie opowiada się za Azją, co budzi zapewne sprzeciw wielu czytelników. Lepiej jednak podejść do tej książki bez uprzedzeń i czytając, przybrać postawę antropologa nie oceniającego przedmiotu swoich badań. Postawy bohaterów nie powinny przesłonić nam literackich walorów powieści.
sobota, 17 maja 2025
Kurban Said, Dziewczyna znad Złotego Rogu
Subskrybuj:
Komentarze do posta (Atom)
Piramida zwierząt, reż. M. Borczuch, Narodowy Stary Teatr w Krakowie,
Oto prawdziwa sztuka - opowiedzieć o najważniejszych wydarzeniach lat dziewięćdziesiątych w dziedzinie sztuk plastycznych bez pokazywania ty...
-
"Znachor" reż. Jakub Roszkowski, Teatr im. J. Słowackiego "Znachor" jako propozycja na dzień zakochanych? Historia opowi...
-
Najpierw ustalasz reguły gry! mówi pisarz. A potem narzekasz, że musisz ich przestrzegać! [Legendy, s. 78]. Albo ich nie przestrzegasz, ja...
-
Przyznam się szczerze, że nigdy do końca nie rozumiałem zmagań literatów I połowy XX stulecia z zagadnieniem formy. Wiele energii wkładali n...
Brak komentarzy:
Prześlij komentarz