sobota, 22 lutego 2025

Marguerite Yourcenar, Pamiętniki Hadriana

Jeden z tzw. dobrych cesarzy. Rzeczywiście intryg, morderstw, kaźni, pożarów, krwawych podbojów jest w tej książce jak na lekarstwo. Mimo to będący narratorem tej opowieści Hadrian nie budzi raczej sympatii. Opowiada ją z pozycji świadomego swej potęgi człowieka, nie ustrzega się pychy, choć rzeczowo i trzeźwo ocenia niektóre swe przymioty (krytykuje np. swój talent pisarski). 

Jest to w zasadzie beletrystyka, ale tak silnie osadzona w źródłach i poparta tak solidnymi studiami, o których autorka pisze w dołączonych do powieści "Zapiskach do 'Pamiętników Hadriana'", że mogłaby śmiało ukazać się w PIW-owskiej serii Biografie Sławnych Ludzi. Historiograficzny styl, np. ciągnące się stronami opisy inwestycji budowlanych poczynionych przez cesarza w poszczególnych prowincjach (nie ma wśród nich wału Hadriana!), może niestety nużyć.

Jak wspomniano wyżej, Hadrian nie cenił własnych prób pisarskich (zwłaszcza poetyckich) Mimo to trudno odmówić uroku najsławniejszemu utworowi cesarza, powstałemu, jak chce tradycja, na łożu śmierci. Te kilka wersów Marguerite Yourcenar umieściła jako motto na początku książki. Trudno ocenić, jak słowa te brzmiały dla współczesnych. W przekładzie Kazimierza Morawskiego są piękne:

Duszyczko moja, tkliwa i ruchliwa,
Gościu ty ciała mego, towarzyszko,
Co pójdziesz teraz w krainy ciemności,
Twarde i nagie i pełne bladości,
A żartów zwykłych stroić już nie będziesz.

 _______________________________

wynotowane cytaty

Marguerite Yourcenar, Pamiętniki Hadriana, Warszawa 2008 [wyd. W.A.B.]

Tego ranka po raz pierwszy nawiedziła mnie myśl, że moje ciało, ten wierny towarzysz, ten przyjaciel pewniejszy i lepiej mi znany niż moja dusza, jest tylko przyczajonym potworem, który w końcu pożre swego pana. [s. 9]

Niekiedy moje życie wydaje mi się banalne do tego stopnia, że nie warte nie tylko opisania, ale nawet i dłuższej kontemplacji, wcale nie ważniejsze, nawet dla mnie, niż życie byle przechodnia. Niekiedy wydaje mi się wyjątkowe, jedyne, a przez to samo bez wartości, niepotrzebne, bo nie dające się zredukować do doświadczenia ogółu ludzi. [s. 32]

Nasz wielki błąd polega na tym, że próbujemy uzyskać od każdego w szczególności cnoty, jakich nie ma i zaniedbujemy hodowanie tych, jakie ma. [s. 49]

Brak komentarzy:

Prześlij komentarz

Piramida zwierząt, reż. M. Borczuch, Narodowy Stary Teatr w Krakowie,

Oto prawdziwa sztuka - opowiedzieć o najważniejszych wydarzeniach lat dziewięćdziesiątych w dziedzinie sztuk plastycznych bez pokazywania ty...