Bardzo nie chciałem na to iść i mile się w sumie "rozczarowałem". Była to - pomimo krytycznych recenzji - całkiem udana inscenizacja.
- Dobrze, że Grabowski nie podszedł do tekstu "na kolanach" i że potraktował materiał w zasadzie jako komedię.
- Osadza akcję na Litwie pocz XIX w., ale aktorzy bardziej przypominają bohaterów dzisiejszych seriali. To może się podobać młodym widzom.
- Wielką wartością spektaklu jest grana na żywo muzyka Zygmunta Koniecznego.
- Trochę dłużyzn w pierwszej połowie, potem zdecydowanie bardziej wciągające i pomysłowe przedstawienie.
- Aktorstwo na wysokim poziomie, zwłaszcza Tadeusz Jana Romanowskiego i kilka epizodów, m.in. Julii Rybakowskiej czy Zbyszka Grochala.
Brak komentarzy:
Prześlij komentarz