Notka wydawcy określa Le Telliera mianem spadkobiercy Pereca. Rzeczywiście, pierwsza część książki, w której poznajemy kilkanaście pozornie niepowiązanych ze sobą postaci przypomina prozę kultowego prozaika (to trochę, jak historie mieszkańców kamienicy z "Życie. Instrukcja Obsługi"). I niestety, tak jak w przypadku Pereca, przeżywam ostatecznie rozczarowanie.
Oczywiście, należy docenić pomysł (pojawienie się zduplikowanego samolotu ze zduplikowanymi pasażerami), rożne gry z konwencją, nawiązania do kultury wysokiej, popularnej i aktualnej polityki (fantastycznie zdemaskowana bufoneria Donalda Trumpa) itd. Wydaje się jednak, że im bliżej końca, tym bardziej energia twórcza autora wyczerpywała się.
Końcówka wymęczona, rozwiązania nijakie. Nie dostrzegam głębszego przekazu tego tomu poza dostarczeniem czytelnikowi rozrywki.
Oceniłem na 4
____________
Wynotowany cytat
- Tęsknota to straszna łajdaczka. Pozwala wierzyć, że życie ma sens. [s. 194]
Brak komentarzy:
Prześlij komentarz