niedziela, 5 maja 2024

05.05.2024 Emily Bronte, Wichrowe Wzgórza

Zwraca uwagę bardzo dobry warsztat pisarski, który potrafił tak wyważyć pewne nieodzowne podówczas elementy stylu powieściowego (np. opisy przyrody), że lektura w żadnym momencie nie jest nużąca. Fantastycznie operuje Bronte technikami narracyjnymi, zwłaszcza radząc sobie przy zmianach narratorów (Lockwood, Nelly Dean, Zilia) oraz przy przeskokach czasowych.

Co do samej treści, a zwłaszcza naszkicowania postaci miałem zastrzeżenia co do bezgranicznej naiwności jednych bohaterów (Izabela Linton, Katy Linton) oraz bezradności innych (Nelly, Edgar). To dzisiejszemu czytelnikowi może wydać się zupełnie nierealistyczne. Z drugiej strony, biorąc pod uwagę kontekst historyczno-społeczny: izolacja poszczególnych majątków, brak mediów, kiepska oświata na prowincji, nie dziwota, że dziewczyny zakochiwały się w ledwo napotkanych mężczyznach, którzy przywodzili je do zguby. 

Wciągająca, barwna. Warta przeczytania. Oceniłem na 5

Brak komentarzy:

Prześlij komentarz

Federico De Roberto, Wicekrólowie

Mikołajewski przyrównuje tę książkę do "Pana Tadeusza", ja widzę raczej podobieństwa do "Anny Kareniny". Mamy tu bowiem ...