środa, 19 kwietnia 2023

Mohamed Mbougar Sarr, Najskrytsza pamięć ludzi, przeł. Jacek Giszczak, Warszawa 2022, wyd. Cyranka

Nie lubię powieści o pisarstwie, o książkach, o byciu pisarzem. Są śmiertelnie nudne. W powieści Sarra najnudniejsze są właśnie te momenty, kiedy wypowiada się na temat pisarstwa. Całe szczęście wkłada swoje opinie w usta bohatera, do którego chyba jednak ma trochę dystansu. "Najskrytsza pamięć ludzi" ma jednak wiele warstw. Refleksja nad kolonializmem, rasizmem i tytułową pamięcią, z którą wiąże się owa gonitwa z przeszłością, gdzie jest się gonionym, a czasami goni się. To te mocne strony.

Czasami pachnie to pisarstwem Cabre, błyskotliwym, erudycyjnym w zbyt nachalny sposób. Budzi to rezerwę. Po autorze jednak można sobie wiele obiecywać.

oceniłem na 5


• To życie się liczy. Dzieło przychodzi potem. Te dwie rzeczy nie mieszają się ze sobą. Nigdy. [s. 32]

• Zawsze należy podążać właśnie za nim: za życiem, jego nieprzewidzianymi drogami. Wszystkie zmierzają ku temu samemu miejscu, ku naszemu wspólnemu losowi, ale wybierają szlaki, które mogą być piękne lub straszne, usiane kwiatami albo kośćmi, nocne ścieżki, które często przemierzamy sami, gdzie jednak mamy okazję wystawić naszą duszę na próbę. [s. 38]

• Powrót, o którym się marzy, to powieść doskonała - czyli niedobra powieść. [s.65]

• Każdy człowiek na ziemi musi odkryć swoje pytanie, Mareme Sigo. Nie widzę innego celu naszej tu obecności. Każdy z nas musi znaleźć swoje pytanie. Po co? Żeby otrzymać odpowiedź, która wyjawi mu sens jego życia? Nie, sens życia ujawnia się na samym końcu. Nie szukamy naszej odpowiedzi po to, żeby znaleźć sens życia. Szukamy jej, żeby stanąć twarzą w twarz z ciszą czystego i nieubłaganego pytania. Pytania, na które nie będzie żadnej odpowiedzi. Pytania, którego jedynym celem jest przypomnienie temu, kto je zadaje, sekretu, jaki kryje się w jego życiu. Każda istota musi szukać swojego pytania, by dotknąć palcem głębokiej tajemnicy ukrytej w sercu jej losu - tajemnicy, która nigdy nie będzie wyjawiona, a jednak zajmie w życiu tej osoby najważniejsze miejsce. [s. 131]

• […] choć pozory zawsze zdają się sugerować coś wręcz przeciwnego, choć właśnie ku nieznanemu niesie nas ruch naszej egzystencji, żaden człowiek w istocie rzeczy nie myśli o przyszłości. To przeszłość jest naszą głęboką troską; i idąc ku przyszłości, ku temu, czym się stajemy, myślimy o przeszłości, o tajemnicy tego, czym byliśmy kiedyś. Nie ma to nic wspólnego z żałobną nostalgią. Po prostu z tych dwóch pytań skrywających lęk tej samej natury: co zrobię? i co zrobiłem?, to drugie brzmi groźniej - zamyka wszelką możliwość naprawy, kolejnej szansy. W co zrobiłem? słychać dzwon, który wybija też tak będzie na zawsze. [ss. 195-196]

• Polityczna gra zawsze w końcu zmusza cię do przyjęcia jej reguł. To żarna, my jesteśmy ziarnem, a ziarno nigdy nie zmieni żaren, które będą je mełły i zamieniały w proszek. Możliwość przekształcania sytuacji od wewnątrz jest złudzeniem. Tam, wewnątrz, to my się przeistaczamy. Nie polityczne praktyki. Nie sytuacja. Sytuacji nigdy nie można zmienić. W każdym razie na pewno nie w ten sposób. [s. 344]

• Ty to wiesz: kolonizacja sieje pośród kolonizowanych spustoszenie, śmierć, chaos, ale sieje też pośród nich - i jest to jej najbardziej szatańskie dokonanie - pragnienie, by stać się tym, co ich niszczy. [s. 400]

• Przeszłość ma czas; zawsze czeka cierpliwie na skrzyżowaniu jutra; i właśnie tam otwiera przed człowiekiem, który myślał, że zdołał uciec, jego prawdziwe więzienie o pięciu celach: nieśmiertelności tych, którzy odeszli, trwania tego, co zapomniane, nieuchronnego poczucia winy, nieodłącznej samotności, zbawiennego przekleństwa miłości. [s. 428] 

 

Najskrytsza pamięć ludzi (12710347503) | Książka Allegro

Brak komentarzy:

Prześlij komentarz

Piramida zwierząt, reż. M. Borczuch, Narodowy Stary Teatr w Krakowie,

Oto prawdziwa sztuka - opowiedzieć o najważniejszych wydarzeniach lat dziewięćdziesiątych w dziedzinie sztuk plastycznych bez pokazywania ty...