Teatr chyba przycięty pod oczekiwania widza przyzwyczajonego do seriali. Bogusiaraził współczesny język, najeżony wulgaryzmami. Ja tę konwencję kupiłem, nie podobało mi się za to epatowanie nagością, która wszak na obrazach Boticellego nie była wcale taka frontalna i dosłowna.
Sztuka współczesna, amerykańskiego autora z dobrze zawiązanym konfliktem tragicznym. Sandro staje przed dylematem - co poświęcić: miłość do Leonarda czy własną sztukę. Cała ta akcja sceniczna bez potwierdzenia w źródłach historycznych, oparta jedynie o drobne poszlaki. Ale traktujmy to jako licentia poetica.
Były dobre fragmenty i obazy, ale z pewnością nie można tego nazwać teatrem wybitnym.
oceniam na 4-
wyróżniające się role:
Marcin Sianko jako Wawrzyniec Wspaniały
Marta Konarska jako matka Sandra
Botticelli
Autor: Jordan Tannahill
Przekład: Marta Orczykowska
Reżyseria: Paweł Świątek
Scenografia, kostiumy i multimedia: Marcin Chlanda
Asystent scenografa: Katarzyna Sobolewska
Muzyka: Dominik Strycharski

Brak komentarzy:
Prześlij komentarz