Coraz więcej wiemy o Aslem. Śledzimy drogę jego edukacji. Myślą przewodnią staje się tu być może duch, czyli najgłębsza "warstwa" naszego bohatera. Asle wykłada tu swój pogląd na sztukę, zgodnie z którym polega ona na wyrażeniu ducha artysty. Rodzi to bezkompromisowość, konieczność odrzucenia sztuk użytkowych czy rozrywkowych (niechęć Aslego do malowania popularnych pejzaży). Pojawia się też przeczucie, że Asle powiedział w swej twórczości już wszystko, co miał do powiedzenia. Czy rzeczywiście - trzeba poczekać do ostatniego tomu, który podobno niebawem ukaże się w Polsce.
Subskrybuj:
Komentarze do posta (Atom)
Federico De Roberto, Wicekrólowie
Mikołajewski przyrównuje tę książkę do "Pana Tadeusza", ja widzę raczej podobieństwa do "Anny Kareniny". Mamy tu bowiem ...
-
"Znachor" reż. Jakub Roszkowski, Teatr im. J. Słowackiego "Znachor" jako propozycja na dzień zakochanych? Historia opowi...
-
Najpierw ustalasz reguły gry! mówi pisarz. A potem narzekasz, że musisz ich przestrzegać! [Legendy, s. 78]. Albo ich nie przestrzegasz, ja...
-
Przyznam się szczerze, że nigdy do końca nie rozumiałem zmagań literatów I połowy XX stulecia z zagadnieniem formy. Wiele energii wkładali n...
Brak komentarzy:
Prześlij komentarz