Bardzo sprawnie napisana powieść łotrzykowska, o tyle niezwykła, że zaczyna się w XX wieku. Szkatułkowa konstrukcja przenosi nas - jak przystało na powieść łotrzykowską - do XVIII-wiecznej Hiszpanii. Awanturnicza fabuła kręci się wokół św. Graala i jakichś ezoterycznych wierzeń (Królowa Pszczół). Miło się to czyta, błahe to co prawda, ale mnie zawsze ujmuje proza, której główni bohaterowie to starzy ludzie. A tu mamy całą brygadę staruszek z dziwacznego domu opieki. Jeszcze bardziej lubię, kiedy takie staruszki są sprawcze (a tu wszak przejmują kontrolę nad światem).
Oceniłem na 5
Brak komentarzy:
Prześlij komentarz