niedziela, 9 marca 2025

William Faulkner, Światłość w sierpniu

Mówi się, że to jedyny modernistyczny powieściopisarz amerykański. Tak czy owak, wydaje się, że amerykańscy pisarzy, którzy później lepiej lub gorzej opisywali tzw. Południe czerpali z Faulknera właśnie.

Tematem jest zabójstwo i podpalenie, którego w Jefferson Missouri dokonuje niejaki Joe Christmas. Jak do niego dochodzi i co potem się dzieje, dowiadujemy się z narracji, która nie zachowując chronologii śledzi historie kilku różnych osób. 

Czytam właśnie inną powieść, w której autor nazywa Jefferson sielankowym miejscem. Na pewno nie jest ono takie w powieści Faulknera, a już na pewno sielanki nie doświadczają jego czarni mieszkańcy. Biali, zaangażowani w abolicjonizm też nie mają lekko (można ich znaleźć zmaltretowanych z wyrżniętym na skórze znakiem KKK. 

Solidna robota, ponury temat i nawet radosne wydarzenie, które kończy książkę (Lena Grove rodzi dziecko) nie jest w stanie rozświetlić tego ciemnego obrazu. Dobrze jest znać Amerykę z książek Faulknera, żeby nie kierować się romantyczną  wizją rodem z Hollywood.

Brak komentarzy:

Prześlij komentarz

Piramida zwierząt, reż. M. Borczuch, Narodowy Stary Teatr w Krakowie,

Oto prawdziwa sztuka - opowiedzieć o najważniejszych wydarzeniach lat dziewięćdziesiątych w dziedzinie sztuk plastycznych bez pokazywania ty...