środa, 16 lipca 2025

Jon Fosse, Drugie imię (Septologia I - II)


Ktoś określił tę prozę mianem medytacyjnej i taka jest w istocie. Jak w medytacji, powtarzają się w niej motywy, niekiedy wręcz nachalnie. Tak być powinno, bo mamy do czynienia ze strumieniem świadomości głównego bohatera. Fosse stara się wniknąć w umysł Aslego, przedstawić bieg jego myśli, wśród których wyławiamy te ważne, powracające ciągle: przyjaciela alkoholika (przedmiot aktualnych? zmartwień narratora) i zmarłej żony (główny temat wspomnień). W ten tok myśli wdzierają się również sprawy bieżące: sąsiad Asleik i hafciarka z Bjorgvinu. 
Wydawać się może, że w tym monotonnym życiu niewiele może się zdarzyć. Fosse zarzuca jednak pod koniec II tomu haczyk dla czytelnika, opisując traumatyczne wydarzenie z dzieciństwa Aslego. 
Książka Fossego wymaga czytania w skupieniu. Autor z pewnością nasyca ją elementami autobiograficznymi. W opisie samego bohatera odnaleźć możemy fizyczne cechy autora. Asle jest, jak Fosse, katolikiem. Zaangażowanym, z pewnością mocno wierzącym, ale przeżywającym tę wiarę w sposób ludzki, rozumny, szukający zrozumienia spraw, na które religia zdaje się nie dawać zadowalających odpowiedzi. 
Choć ponure, zimowe i ciemne, w jakiś sposób pociągający wydają się krajobrazy opisywane przez Fossego. Swój urok mają wąskie uliczki Bjorgvin (czyli Bergen). 
Zapewne będę chciał sięgnąć po kolejną część Septologii.

Brak komentarzy:

Prześlij komentarz

Piramida zwierząt, reż. M. Borczuch, Narodowy Stary Teatr w Krakowie,

Oto prawdziwa sztuka - opowiedzieć o najważniejszych wydarzeniach lat dziewięćdziesiątych w dziedzinie sztuk plastycznych bez pokazywania ty...