Ciekawy, choć według mnie nierówny zbiór opowiadań, którego największą siłą jest umieszczanie bohaterów poszczególnych historii w sytuacjach, które z jednej strony można sobie z łatwością wyobrazić (bo są całkiem możliwe), ale z drugiej wydają się całkowicie niespotykane. Autor musiał przed napisaniem tych opowiadań mocno pogłówkować, by takie sytuacje skonstruować. Z zawartych w tym tomie dwa utwory wydają mi się najciekawsze.
Pierwszy to historia romansu pewnego barmana i jednocześnie pedla z niewidomą kobietą. Odwiedzając ją w domu odkrywa, że poprzedni partnerzy zabazgrali kobiecie mieszkanie obraźliwymi napisami, których ta nie jest w stanie przeczytać. Nasz bohater nie wie, jak się zachować, więc przemilcza sprawę, która cały czas go dręczy.
Drugi jest zapisem rozmowy dyrektorki szkoły i ojca jednego z dzieci. Zadaniem dyrektorki jest nakłonienie rodziców do zakupienia fotografii zbiorowej, na której jest jedno z dzieci z mocno widoczną - domyślamy się - niepełnosprawnością. Nikt nie ma problemu z obecnością tego dziecka w szkole, ale równocześnie nikt nie chce zdjęcia z tym dzieckiem. Zarówno dyrektorka, jak i ojciec są świadomi, że prowadzą grę pozorów, a rozmowa, która kończy się niczym, musi się odbyć.
Jak zwykle męczyłem się przy eksperymentach językowych. Jedno z opowiadań w całości napisane jest w stylizacji mającej naśladować wypowiedź kogoś, kto niedostatecznie opanował język niemiecki. Skupianie się na sensie wypowiedzi odciąga zaś uwagę od sedna tego opowiadania.
Brak komentarzy:
Prześlij komentarz